Zabiłam córkę, bo…

31 grudnia 2016

Ta zmyślona historia powstała pod wpływem obejrzanego przed chwilą reportażu.
———-
– Halo! Policja?
Nazywam się (…), mieszkam na ulicy (…). Proszę przyjechać do mnie. Zabiłam córkę.
– Tak. Nie przesłyszała się pani. Zabiłam swoją córkę.
– Po co pani pyta, o której godzinie? Jakie to ma teraz znaczenie? Zabiłam córkę! Aresztujcie mnie!
Radiowóz podjechał pod zrujnowany dom. Gdy policjanci weszli, zastali widok okropny. Zimno, grzyb na ścianach. W pokoju, gdzie w łóżku pod kołdrą leżały zwłoki młodej, niepełnosprawnej kobiety, nie było już dachu, bo wpadł do środka. Policjant zakuł zabójczynię – jej matkę – w kajdanki i wyprowadził do radiowozu.
Gdy na komendzie inny policjant pytał ją, dlaczego to zrobiła, odpowiedziała bez zastanowienia:
– Mieszkałyśmy z kaleką córką same. Ledwo wiążemy… …wiązałyśmy… …,koniec z końcem. Nasz dom nie nadawał się już do zamieszkania. Co miałam robić. Zabiłam córkę. Nie będzie już cierpieć. Chcę iść do więzienia. Tam będzie mi sucho i ciepło, lepiej, niż w tym rozwalającym się domu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: