Jak Danuaria pierniki piekła

8 grudnia 2016

W tym roku się zawzięłam i postanowiłam, że przynajmniej spróbuję upiec pierniki. Żeby osiągnąć ten cel, miałam prawie wszystko: sprawdzony przepis, składniki, niewielki piekarnik, w którym nie wiadomo na ile tur bym te pierniki piekła. Foremki pożyczyłam od bratowej, stolnicę od sąsiadki. Bałam się jednak, że zabraknie mi odpowiednio dużo miejsca na studzenie ciasteczek.
Wydawało mi się, że sąsiadka, od której pożyczyłam stolnicę, ma identyczny piekarnik i że pożyczę od niej drugą blaszkę. Okazało się jednak, że owszem, powierzchnia blaszki jest podobna, ale długość i szerokość nieco się różnią, co spowodowało, że blaszka nie zmieściła się do piekarnika. Na podorędziu była jeszcze druga sąsiadka, ta z bloku naprzeciwko, ale do niej miałam się zgłosić po południu. Też twierdziła, że ma „maleńki piekarnik”.
Wczoraj przed południem wzięłam się więc za tworzenie ciasta piernikowego. Przesiewałam mąkę, rozgrzewałam miód na kuchence, aż się rozgrzał za bardzo, 🙂 potem dodawałam kolejne składniki, bibrałam się w tym cieście, aż w końcu piernikowa kula zaczęła nabierać właściwej konsystencji. Przełożyłam tę piernikową kulę do pojemnika, przykryłam, wstawiłam do lodówki i wyszłam na parę godzin, bo miałam coś ważnego do załatwienia. Do tematu pieczenia miałam wrócić później.
Wracając zadzwoniłam do sąsiadki, tej, co mieszka w bloku na przeciwko, żeby wyszła na dwór i pokazała mi, jaką ma blaszkę. Weszłyśmy z tą blaszką do mnie i znów okazało się, że jest za duża, nawet większa, niż blaszka pierwszej sąsiadki. W ogóle jak sąsiadka zobaczyła ten mój piekarnik, to się załamała i uznała, że może lepiej będzie, jak procesu pieczenia dokonamy u niej, tylko za jakąś godzinę, bo teraz musi gdzieś wyjść.
Po jakiejś godzinie faktycznie spotkałyśmy się u niej i wtedy okazało się, że ciasto jest twarde, jak kamień. Rozwałkowanie go zajęło mi sporo czasu i okazało się, że nie chce się rozwałkować na taką grubość, jak ja bym chciała. Uznałam jednak, że ta grubość, to jest prawdopodobnie pół centymetra a wg przepisu na taką grubość miałam rozwałkować placek piernikowy, więc zabrałam się za wycinanie ciasteczek foremkami. Trochę mi się myliło, którym brzegiem foremki mam wycinać, hmm :). Sąsiadka mi się do wałkowania i wycinania raczej nie wtrącała, bo chyba o pieczeniu pierników miała takie same pojęcie, jak ja. 🙂 Naprawdę! Po raz pierwszy od szkoły podstawowej uczestniczyłam czynnie w pieczeniu ciastek! I okazało się, że jednak coś z tej szkoły wyniosłam i coś potrafię! Sąsiadka układała na blaszkach to, co ja wycięłam, potem nawet sama się zaangażowała w to wycinanie. Potem pozostało już tylko czekać.
Sąsiadka na piekące się pierniki patrzyła z lekkim przerażeniem mówiąc, że przekształcają się w olbrzymy i że zaraz się ze sobą skleją. Ludziki przekształcą się w wielkoludy a z gwiazdki zrobi się gwiazda betlejemska. No i jeszcze dodała, że kawałki cukru widać.
Piekłyśmy te pierniki że tak powiem na półtorej tury i wyszło ich 30, przy czym gdyby były cieńsze, może wyszłoby ich więcej. Jednak ciasto zaczęło mięknąć pod koniec wycinania i wtedy, choć cieńsze, to trudniej było wyjmować to, co się wycięło. Pierniki robiłam z połowy porcji, jaka była w przepisie.
Sąsiadce bardzo się to pieczenie spodobało. W ogóle obie chyba uznałyśmy, że to była ciekawa przygoda, świetna zabawa i że trzeba to jeszcze w przyszłym tygodniu powtórzyć, tym razem z dwa razy większą porcją ciasta.
Pierniki wyszły, ale… …hmm… …są grube, siermiężne, jakieś takie chropowate, twarde i baaardzo słodkie. Prawdopodobnie dałam za dużo cukru i mąki, bo zamiast szklanką, mierzyłam je kubkiem. Ale ja lubię takie bardzo słodkie ciasteczka. Teraz leżą w pojemniku po innych ciastkach, ale zaraz przełożę je do foliowej torby, bo inaczej do świąt będą twarde, jak skała i trzeba je będzie maczać w herbacie lub kawie. Ale podobno są piękne. Tak je ocenił sąsiad.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Jak Danuaria pierniki piekła”

  1. Moje wielkie gratulacje! Aż ślinka leci!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: