Znów policja a niewidomi

11 Listopad 2016

Chodzi mi konkretnie o traktowanie zgłoszeń osób niewidomych przez policję w Jastrzębiu Zdroju.
Zaczęło się od tego, że przeczytałam podesłany artykuł. Niewidomy facet chciał zgłosić na policji, że jego była partnerka utrudnia mu spotkania z ich wspólnym dzieckiem. Policja zignorowała zgłoszenie, funkcjonariusze wyparli się, że niewidomy w ogóle tam był, monitoring ponoć był tam zepsuty, niewidomemu kazano rozpoznać policjanta, który nie przyjął zgłoszenia.
Kiedy wysłałam ten artykuł niewidomej koleżance, mieszkającej w tej miejscowości, w zamian opowiedziała mi inną historię, w której występowała policja z tej miejscowości. Otóż zgłaszała ona niebezpieczne przejście dla pieszych.
Pisała do mnie:
„dowiedziałam się, że nic się nie da zrobić, bo tam jeszcze nikt nie zginął. Dostałam też radę, bym nie przechodziła tamtędy samodzielnie.”
Jak widać, policja jeszcze dużo musi się uczyć.

Odpowiedzi: 3 to “Znów policja a niewidomi”

  1. Oj tak, tak musi się uczyć. Gdy kiedyś zeznawałam jako świadek i policjant spisywał moje dane, powiedział: „Oczywiście nigdzie nie zatrudniona”. A jak mu powiedziałam, że zatrudniona na Politechnice Radomskiej (tak wtedy było) to mu szczęka opadła i pod biurkiem jej szukał.

  2. anonimowy-użytkownik said

    Wielu ludzi jest zdania, że nie warto ufać niewidomym bo przecierz nie widzą i nie mogą być wiarygodni. Więc pewnie z tond taka sytuacja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: