O tym, jak bardzo jest mi przykro i że mi się odechciewa

27 października 2016

Kochani!
(Tu zwracam się do czytelników DZDN)
Dawno Typhlos nie wylał tyle pomyj na bibliotekę. Przyjmuję to bardzo osobiście, bo dotyczy to także mojej pracy. Próbuję te swoje 17,5 h tygodniowo dzielić między czytelników i książki, no i dzisiaj wieczorem spotyka mnie za to beczka pomyj i do tego worek kamieni. Nie mogę się bronić. Mogę tylko być oblewana, uderzana i muszę to cierpliwie znosić.
Po garści takich wpisów, to mi się odechciewa i jest mi przykro.
I teraz może skończę ten wpis, bo jak napiszę o jedno zdanie za dużo, to będę musiała przez resztę życia robić torby ze sznurka, żeby nie umrzeć z głodu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: