O kobiecie, która zagląda niewidomym w talerze

20 Październik 2016

To się zdarzyło wczoraj w bufecie na Konwiktorskiej.
Stół, przy nim po jednej stronie ja i koleżanka z pracy, a po drugiej stronie jakaś obca kobieta. My czekamy na swoje dania, ta pani już je.
Koleżanka siedząca obok mnie dostała swoje jedzenie jako pierwsza. I się zaczęło.
Pani siedząca naprzeciwko nas zaczęła po prostu zaglądać jej w talerz i na cały bufet opisywać jego zawartość.
– Po prawej stronie ma pani jarzynki, po lewej mięso. A na środku ma pani jakieś kluski.
Koleżanka jest osobą bardzo pokorną i trudno ją zdenerwować, więc po prostu podziękowała. A pani dalej.
– A co to jest? Co pani je?
Pomyślałam sobie: a co cię to babo obchodzi!
Siedziałyśmy tak w niezręcznej ciszy, a ja modliłam się, żeby ta pani skończyła jeść i odeszła, zanim ja dostanę swoje jedzenie.
Dostałam. Pani chyba skończyła jeść, ale jeszcze nie odeszła. Myślę, że gapiła się na mnie. Parę minut posiedziała i poszła, na szczęście nie odzywając się do mnie. Gdyby się odezwała, powiedziałabym jej tak:
– Ma pani swój talerz? To niech pani w swój talerz patrzy, a mój zostawi w spokoju!
Na szczęście nie musiałam tego mówić, ale coś mi się zdaje, że kiedyś już naprzeciwko niej siedziałam. I wtedy komentowała mój talerz patrząc, czy coś na nim jeszcze mam i informując mnie o tym.
Obecność takich osób krępuje mnie przy jedzeniu. Nie wiem, kim jest ta pani, ale mam wrażenie, że takie podglądanie nas i naszych talerzy sprawia jej jakąś chorą przyjemność.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: