Dzieci z trudnych ciąż a dzieci z trudnych porodów

6 Październik 2016

Cieszę się, że pani premier chce pomóc matkom, które zdecydują się na urodzenie i wychowanie „dzieci z trudnych ciąż”. Ale to za mało.
Kiedy pisałam o proteście w związku z zasiłkiem pielęgnacyjnym, mówiło się wtedy o podziale pomiędzy opiekunami osób niepełnosprawnych od dzieciństwa i opiekunami osób, które stały się niepełnosprawne w wieku dorosłym. Obawiam się, że teraz też dojdzie do podziału. Tym razem pomiędzy matkami dzieci z „trudnych ciąż” a matkami dzieci z trudnych porodów. Znów się powtórzę. Są dzieci, które przez całą ciążę rozwijają się prawidłowo, a potem coś się dzieje i wcześniak traci wzrok, ciężki poród i dochodzi do porażenia mózgowego, że nie wspomnę o chorobach genetycznych, które wychodzą na jaw dopiero jakiś czas po porodzie, albo gdy dziecko ma niedorozwój nerwu wzrokowego lub nie słyszy. Ja się urodziłam z takim niedorozwojem nerwu wzrokowego. Nie wiadomo jak, nie wiadomo skąd, nie byłam wcześniakiem, chyba rzecz niewykrywalna w badaniach prenatalnych. Nie wiem. Zastanawiam się tylko, czy obecnie też rodzą się takie dzieci, którym nie wiadomo dlaczego nie rozwinął się nerw wzrokowy.
Tyle dygresji.
Obawiam się, że ktoś nie pomyśli i dojdzie do niesprawiedliwego traktowania rodziców niepełnosprawnych dzieci. A gdzie w tym wszystkim będą matki tych dzieci, które stały się niepełnosprawne już później w wyniku wielu różnych czynników?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: