Wystawa Bogactwo w Zachęcie

29 Wrzesień 2016

Dzisiaj byłam na wystawie Bogactwo. Czuję się taki umęczon.😉 Nogi bolą od stania.
O czym jest wystawa, można sobie poczytać w internecie, były też artykuły w tygodnikach, więc się nie będę powtarzać.
W pierwszej, największej sali było najwięcej eksponatów do opisywania, ale słuchanie głośnych dźwięków z puszczanego tam filmu i przewodniczki jednocześnie w dużej sali, gdzie był straszny pogłos, było niezwykle męczące. Ktoś z niedosłuchem prawdopodobnie nie zrozumiałby z tego nic. Pani przewodnik na zmianę z panem przewodnikiem wychodzili z siebie, bardzo się starali, żeby opisać nam znajdujące się tam prace, bo niewiele dało się tam dotknąć. Dobrze opisywali, ale momentami te opisy były tak długie, że urywał mi się film i traciłam wątek, zupełnie jak na kazaniu księdza proboszcza w kościele, do którego chodzę. Można było dotknąć zaledwie trzech prac, oprócz tego była jedna tyflografika. Tylko jedna, a moim zdaniem mogły być dwie.
Wypukły rysunek przedstawiał obraz, który w oryginale był malowany grubo farbą i przedstawiał napis wielkimi, drukowanymi literami… …treści napisu już nie pamiętam.
ale był jeszcze drugi obraz, z którego można by było łatwo zrobić wypukłą kopię. Pani tak długo opisywała ten obraz, że w międzyczasie straciłam wątek. O ile dobrze zapamiętałam, na obrazie było wielkie, rowkowane koło, tak rowkowane, jak gramofonowa płyta, w środku było drugie koło, na którym był król Jagiełło z banknotu 100 zł, a po jego lewej i prawej stronie zwielokrotniona postać kobiety, która wydawała się tańczyć. Tak to zrozumiałam.
Ludzie widzący, gdy oglądają wystawy np takie, jak ta, patrzą i przechodzą dalej. Osobie niewidomej trzeba wszystko opisać, co zajmuje znacznie więcej czasu. Taka osoba stoi więc i stoi, nogi bolą.
Mam pomysł. Zaczerpnęłam go z muzeum Waterloo. Tam był audioprzewodnik, eksponaty były ponumerowane, trzeba było nacisnąć odpowiedni numer na klawiaturze audioprzewodnika, żeby odsłuchać informacji o tym zabytku. Nie była to co prawda audiodeskrypcja, ale coś było. Tu, przy okazji takich wystaw, gdzie trzeba opisywać eksponaty, można by napisać audiodeskrypcję tych eksponatów, nagrać to jakkolwiek, wgrać do audioprzewodnika i dawać niewidomym przy kasie. Niech zwiedzają wystawę we własnym tempie i w dowolnym czasie. Niech nawet zapłacą za bilet. Może odsłuchanie wcześniej napisanej i nagranej informacji zajmie mniej czasu, niż improwizowany opis nawet najbardziej starającego się przewodnika.
Dzisiaj stojąc tak i myśląc o tym, jak bolą nogi, zastanawiałam się, czy nie lepiej po prostu odsłuchać opis tych eksponatów w domu na tapczanie. No ale to nie to samo, bo nie ma tej atmosfery miejsca. A gdy się stoi, nogi bardziej bolą, niż gdy się idzie wiele kilometrów.
Mimo wszystko cieszę się, że tam byłam a wystawa dała mi do myślenia, ponieważ moje zdanie na temat atrybutów bogactwa jest nieco inne, niż to, co przedstawili twórcy prac. Po prostu gdybym była bogata, chciałabym mieć coś innego, niż to, co tam pokazano.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: