O herbacie i długim spacerze

26 Wrzesień 2016

To będzie wpis o tym, co robiłam wczoraj.
Otóż wczoraj byłam na warsztacie, poświęconym parzeniu herbaty na warszawskich salonach w XIX i w początkach XX wieku. Siedziałyśmy w sali przy długim stole a pani prowadząca warsztat opowiadała nam o tym, skąd się wzięła w Warszawie herbata, dlaczego początkowo była niedobra, co o niej sądzono, co się zmieniło po wkroczeniu Rosjan, skąd wziął się zwyczaj dodawania cytryny do herbaty, jaką rolę pełnił cukier itp. Przed nami na stole leżało 5 eksponatów, których mogłyśmy dotykać. Były to:
cukiernica, szczypczyki do cukru, czajniczek na esencję, dzbanuszek do mleka i sitko do parzenia herbaty – wszystko platerowane.
Po tym pokazie pojechałam do Łazienek na koncert chopinowski a po nim szłyśmy całą grupą na piechotę z Łazienek aż do Starówki, gdzie rozdzieliłyśmy się.
Po raz pierwszy w życiu miałam okazję iść zamkniętym dla ruchu kołowego Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem. Efekt niesamowity.
A dzisiaj rano bolały mnie moje stare kości.🙂
Jednak dużo lepiej chodzi się w trampkach po lesie, niż w botkach po betonie.🙂
Ciekawa jestem, czy moja przewodniczka po tej eskapadzie nie ma mnie już dość, czy bolą ją nogi i czy jutro jeszcze do mnie przyjdzie.🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: