Czy urzędnicy poniżają niewidomych?

6 Wrzesień 2016

Po przeczytaniu tego artykułu mam pewne wątpliwości i parę niepopularnych przemyśleń.
Po przeczytaniu tego tekstu nasuwa mi się kilka z pewnością niepopularnych przemyśleń.
1. Niestety, przez to, że osoby niewidome nie mają kontaktu wzrokowego z rozmówcą a na dodatek mają pusty wzrok, patrzą w nieznanym kierunku, albo robią dziwne miny, są traktowane, jak debile. Jest to nasza, niewidomych wina i jedyne, co by nam mogło pomóc, to jest lustro, które nam rzecz jasna nie pomoże, bo go nie widzimy. Sama swego czasu usłyszałam od polonistki w podstawówce, że choć jestem inteligentna, to na taką nie wyglądam. Wyjątek mogą stanowić osoby, które w przeszłości widziały i jeszcze zachowały prawidłowy odruch patrzenia.
Ale niewidomi, to nie jedyne osoby sprawiające wrażenie debili. Otóż głusi od urodzenia przez to, że bełkoczą i machają rękami, też sprawiają wrażenie debili i nie są w stanie kontrolować wydobywanych przez siebie dźwięków. Musimy więc pogodzić się z takim a nie innym traktowaniem przez urzędników. Jedyne lekarstwo – chodzić samemu do urzędów. Jeśli jest to niemożliwe, trzeba to po prostu cierpliwie znosić.
2. Na miejscu urzędniczki z Nowego Sącza, widząc nieśmiałego człowieka, sprawiającego wrażenie debila, będącego w towarzystwie widzącego brata, zachowałabym się tak samo. Też posądziłabym go, że te pieniądze tak naprawdę są dla jego brata. Musiałby być bardziej wygadany i taki przebojowy, żebym mu uwierzyła, że to dla niego. Ciężko mi sobie wyobrazić niewidomego rolnika. A tak prywatnie, to podejrzewam, że faktycznie ten widzący brat go wystawił.
3. Wielofunkcyjne urządzenie, które czyta dokumenty, to zwyczajne naciągactwo. Znamy przecież takie buble, jak np Autolektor. Dobrze, że urzędniczka wykreśliła je z wniosku. My, jak tu jesteśmy, wiemy, że wystarczy komputer, darmowy NVDA i skaner.
4. Pani Hajtek z Nowego Sącza twierdzi, że petenci są zadowoleni, na podstawie anonimowych ankiet. Podejrzewam, że niewidomi petenci takich ankiet nigdy nie dostają, nawet nie wiedzą o ich istnieniu.
Czy Wam zdarza się, że np ktoś stoi z ulotkami, proponuje przechodniom, żeby coś tam wzięli, coś podpisali, a przechodzącego niewidomego traktuje, jak powietrze? Tak też mogło być z ankietami dla petentów PCPR.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: