„Lambadziasta torba”, czyli trudny sprawdzian autorytetu osób widzących

26 Sierpień 2016

Wpis dedykuję szczególnie niewidomym kobietom. Opisaną tu scenkę pozostawię bez komentarza.
Wczoraj dostałam w prezencie torbę. Zaległy prezent urodzinowy od znajomej. Tak naprawdę, to chciałam, żeby zrobiła mi letnią torbę na szydełku. Jednak znajoma od kilku miesięcy źle się czuje, ciągle ją coś boli, więc w końcu postanowiła mi kupić torbę.
Zadzwoniła do mnie kilka dni temu.
– Kupiłam Ci torbę. Jest srebrna. Nie wiem, czy Ci się spodoba. Kupowałam ją z wnukiem. Jemu się podobała.
Wczoraj dostałam tę torbę i postanowiłam pokazać ją dzisiaj w pracy, żeby koleżanki ją oceniły.
Torba jest dość duża, choć płaska. Najlepiej, jak by w niej były noszone wyłącznie same papiery i płaskie rzeczy, ale mieści się w niej zarówno mała butelka wody, jak i składana laska. Jest srebrna. Z przodu materiał wyglądający na już wytarty, ale – jak to się wyraziła koleżanka – wytarty fabrycznie, z tyłu coś wyglądającego jak skóra. Wszystkie kieszenie na zamki, których lepiej do końca nie odsuwać, bo potem jest problem z ich zasunięciem. W środku duża kieszeń główna i 3 kieszonki wewnętrzne, dodatkowo z tyłu kieszonka, taka akurat na duży smartfon. Z przodu coś, co imituje kieszeń. Zamek rozsuwający się na boki z dwoma suwakami, które są w kształcie kółek, z których zwisają na łańcuszkach takie dwa frędzle długości jakieś 10 cm, złożone z metalowej kulki i przyczepionych do niej kilkunastu paseczków. Wszystkie elementy metalowe są złote.
Ja bym takiej torby sobie nie kupiła, ale darowanemu koniowi, no wiecie.
Torbę pokazałam koleżance z pracy.
– Ja też bym takiej torby nie kupiła – powiedziała koleżanka. – Ta torba jest okropna. Zestawienie kolorów srebrnego i złotego jest okropne! I nie pasuje do tego, co masz na sobie – dodała patrząc na moją brązową spódnicę i bluzkę w żółte paski. – Ta torba jest taka… …o wiem, jak to się mówi. Ta torba jest taka lambadziasta. Jedyna zaleta, to że żaden samochód cię nie potrąci, bo jest odblaskowa. Ale jest okropna. Nie noś jej. Najlepiej komuś ją oddaj.
Pod koniec pracy przyszła druga koleżanka.
– Fajna ta torba! – mówi. Teraz wszyscy takie noszą.
Na korytarzu spotkałam trzecią koleżankę.
– Fajna ta torba. Komuś się nie podobała? No co ty. Teraz takie się nosi np do letnich sukienek. I jak ci do tego pasuje! – dodała patrząc na moją brązową spódnicę i bluzkę w żółte paski.

Advertisements

Odpowiedzi: 5 to “„Lambadziasta torba”, czyli trudny sprawdzian autorytetu osób widzących”

  1. Księżniczka said

    A własnego rozumu nie masz?

  2. danuaria said

    To zamknij oczy i stań przed lustrem. Wtedy pogadamy, ok?

  3. xixi said

    I będziesz nosić, czy nie?

    • danuaria said

      Do pracy na pewno nie. Tu wolę moje beżowe, szmaciane, stare torbiszcze, kupione kiedyś na ciuchach na wagę, a w porze jesiennozimowej jakąś czarną, skórzaną torebkę. Może w okolicznościach, kiedy będę chodzić w inne miejsca, niż do pracy, takie luźne wyjścia na spotkania ze znajomymi. Jeszcze chcę, żeby autorytatywnie wypowiedziała się o niej moja najlepsza koleżanka.

  4. danuaria said

    Żeby zakończyć sprawę torby, powiem tak:
    Widziało tę torbę jeszcze parę osób. Jedni twierdzili, że z taką torbą mogę iść co najwyżej na imprezę, nawet większy prezent się w niej zmieści, jeśli będą to imieniny lub urodziny, inni, że co tam, że do jasnych rzeczy i w ogóle, że nawet do pracy, jeszcze inni – no wiesz, to nie mój styl, więc…
    Nie jestem w stanie stwierdzić, ile osób mijanych codziennie na ulicach nosi akurat takie torby.
    Walkę stoczyła ze mną najlepsza koleżanka. Powiedziała – Fajna ta torba, ale jak ci się nie podoba, to jestem pierwszą osobą, która się na nią pisze. – Ale kiedy potraktowałam to poważnie i faktycznie chciałam jej tę torbę oddać, nie chciała jej wziąć mówiąc, żebym się nie słuchała tych… (tu padło określenie „tych”) i żebym w lecie ją nosiła nawet do pracy, a tamto stare torbiszcze żebym odesłała na emeryturę, bo tamta torba jest taka „radiomaryjna”.
    Hmm… Nie jestem już kobietą pierwszej młodości, wydaje mi się, że choć ta torba jest ładna, to ja nie pasuję do niej, ale… …skoro koleżanka tak mnie o to prosi… …niedługo lato się kończy. A potem to już siłą rzeczy zmienię torebkę na ciemniejszą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: