A pies na klatce

26 Sierpień 2016

Chodzi o psa tej sąsiadki.
Ta sąsiadka, to dla mnie wielka tajemnica. Taka ponura pinda. Właściwie nie wiadomo, czy ją ignorować, czy się jej bać. Niby nie ma z nią żadnych problemów, nie ma się do niej o co przyczepić, ale…
Przedwczoraj moja najlepsza koleżanka poradziła mi, żebym po prostu pierwsza powiedziała do niej „dzień dobry” i sprawdziła reakcję. Mówiła „może jesteś od niej starsza i ona nie chce pierwsza się odzywać”.
Kiedy wychodziłam rano do pracy, pies poszedł za mną w dół po schodach. Sąsiadka wołała go, krzyczała, gwizdała, a on nic, tylko za mną. Ja do niej „dzień dobry”, ona nic. Ja zaczepiam psa, ona nic, tylko go woła i woła, a on nic.
Kiedy wracałam z pracy, sytuacja się powtórzyła. Drzwi do mieszkania sąsiadki były uchylone, a pies wybiegł mi naprzeciw. Ja do niej „dzień dobry”, ona nic, tylko bezskutecznie próbuje przywołać psa do domu. Jeszcze polizał mnie. Trochę duży. Nie odważyłabym się go pogłaskać.
Nie mam powodu do wzywania służb. Nie byłam świadkiem agresji wobec psa, ani pies nie był wobec mnie agresywny, ale spotykam się z czymś takim po raz pierwszy i nie podoba mi się to. Tym bardziej, że chyba kilka dni temu też byłam świadkiem takiej sceny.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: