Jeść czy nie jeść w autobusie

20 Sierpień 2016

Właśnie czytałam o karmieniu piersią w miejscach publicznych i wtedy mi się przypomniało, że miałam o tym parę dni temu napisać. Ale nie o karmieniu piersią w miejscach publicznych. Tutaj nie mam zdania na temat, czy to jest estetyczne, czy też nie. Może tylko uważam, że matka, gdy karmi piersią, powinna chodzić czy jeździć tylko tam, gdzie musi, a nie np chodzić po restauracjach z takim malutkim dzieckiem.
Ale ja nie o tym miałam pisać.
Otóż ostatnio jadąc do pracy byłam świadkiem, jak ojciec jechał z dzieckiem. Ledwo wsiedli, a ten ojciec:
– Chcesz bułę? chcesz piciu?
Drażnią mnie takie mamusie, babcie, czy inni dorośli opiekunowie, którzy w komunikacji miejskiej koniecznie muszą dać dziecku bułę, ciasteczko, banana, soczek. Czasem mam wrażenie, że dziecko wcale tego nie chce, albo w ogóle nie wie, co chce, a ten dorosły mu wciska. Dziecko sobie z tym nie radzi, dorosły mu to przytrzymuje, autobus jedzie, hamuje, zakręca.
Po co to wszystko? Przecież to nie dalekobieżny pociąg. A jeszcze to rano było. To co? Dziecko śniadania nie zjadło? Czy może ojciec chciał to swoje dziecko czymś zająć?
Drażnią mnie takie scenki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: