Sen o nauczycielce z liceum

19 Sierpień 2016

Jakiś tydzień temu śniła mi się moja ulubiona nauczycielka z liceum. W tym śnie prowadziła firmę. Odwiedziłam ją w tej firmie. Siedziałam w pomieszczeniu z pracownikami. Słyszałam, jak nauczycielka wydawała im polecenia. To była praca biurowa.
W pewnym momencie zapytałam ją – Gdzie tu jest toaleta?
A ona na to, że tutaj nie ma toalety i jeśli chcę iść, to ona musi zaprowadzić mnie gdzieś do innego budynku.
Byłam oburzona. Myślałam sobie – jak można prowadzić firmę w budynku bez toalety? Trzeba być szefem bez serca, żeby narażać pracowników na takie niewygody!
Nauczycielka wiozła mnie do tej toalety na ni to wózku, ni to krześle, trochę mnie pchała, trochę sama odpychałam się nogami. Żmudne to było zajęcie. I kiedy tak szłyśmy, obudziłam się.
I nie opisywałabym tego snu, gdyby nie to, że w pewnym sensie był to sen proroczy.
Nie, nie spotkałam tej nauczycielki, ale od tamtego czasu korci mnie, żeby do niej zadzwonić.
Nie, nikt nie wiózł mnie na wózku.
Ale mimo to i tak uważam, że sen był proroczy. Hmm…

Dodam jeszcze, że zadzwoniłam teraz do tej nauczycielki. Okazuje się, że też była na pielgrzymce. To była ta sama pielgrzymka, w której szła koleżanka z pracy, tylko inna grupa. Nauczycielka poszła tam po wielu latach przerwy. Była bardzo zadowolona. Ma porównania i widzi dużo zmian na plus. Jedyny minus, to brak siana i słomy w stodołach. 🙂
A jeszcze dodam, że to jest nauczycielka, z którą szłam w pielgrzymce.
Grupa zielona 1991

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: