Sen o balkoniku

23 czerwca 2016

Śniło mi się nad ranem, że miałam gdzieś komuś przewieźć balkonik. No, takie coś, z czym się chodzi, jak nogi są słabe. Kółka ma, stoi się w tym i się o to coś opiera i się idzie. No więc dziewczyny z pewnej fundacji na Ochocie dały mi ten balkonik, żebym go dostarczyła pewnej osobie. Nawet nie wiem teraz komu.
Pomyślałam sobie – najprościej będzie, jak po prostu w tym balkoniku będę szła. Póki co, ktoś mnie nawet z tym balkonikiem odprowadził na przystanek, ale w autobus musiałam wsiąść sama. Siedziałam więc pod wiatą przystankową na ul Miodowej przy Kapitulnej, aż podjechał autobus. Wstałam, już już podchodziłam do drzwi, gdy mi się przypomniało, że balkonik został pod wiatą. Wróciłam się więc, a autobus stał. Potem musiałam się jakoś wpiąć w ten balkonik. Trwało to strasznie długo, ja się denerwowałam, kierowca czekał, aż w końcu z tego snu z hałasem wyrwał mnie budzik i trzeba było wstawać do pracy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: