„Pchałem wózek”

16 czerwca 2016

Wczoraj oglądałam taki reportaż o bezdomnych, którzy przychodzą do Kapucynów na Miodową. Jeden z nich opowiadał o tym, że poszedł na pielgrzymkę, gdzie prawdopodobnie był opiekunem osoby niepełnosprawnej. On tę rolę określił, jak w temacie. Powiedział „pchałem wózek”.
No dobra. Pchał wózek, a na tym wózku było co?
Worek kartofli?!
Bela drewna?!
Kupa kamieni?!
Kupa złomu?!
A może to był pusty wózek?!
NIE!!!
Na tym wózku siedział człowiek, który nie mógł chodzić!
A on o tym człowieku wyraził się, że pchał wózek!
Tu zakończę wpis cytatem ze starego bloga z sierpnia 2009.
„…w normalnej pielgrzymce zawsze przewodnik mówił – uśmiechnijcie się do siebie nawzajem, rozejrzyjcie się dookoła, może trzeba siostrze, bratu ponieść plecak, może trzeba komuś podać rękę… a tutaj tylko mówiono – bracia i siostry zmieniajcie się przy wózkach. Na dodatek te wózki były traktowane bezosobowo. To nie byli ludzie. To były wózki do pchania.”
I jeszcze jeden cytat z tamtego okresu, gdzie obejrzana wczoraj audycja wiele wyjaśnia.
„Mariola za wszelką cenę chciała zastąpić mi moje własne oczy opowiadając wszystko co widzi czy miałam na to ochotę czy też nie, (…) Dzięki niej dowiedziałam się, że w tej pielgrzymce idzie dużo cwaniaczków wyłącznie z przewieszonymi przez ramię płaszczami, bez żadnych plecaków, czychających tylko na to gdzie by tu złapać jakieś jedzenie.”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: