Czytelnik i jego fraszki

10 czerwca 2016

Jak już pewnie niejednokrotnie pisałam, w pracy mam szczęście do rozmów telefonicznych z czytelnikami, którzy dzwonią w nietypowych sprawach.
Wczoraj było nietypowo i wesoło.
Dopiero zaczęłam pracę, byłam jeszcze sama w wypożyczalni, jak to w czwartek, i zadzwonił do mnie czytelnik z nietypową prośbą.
Niestety, jego prośby nie mogłam spełnić, więc zaczął mnie po prostu zagadywać.
Kiedyś już też z nim rozmawiałam. Narzekał wtedy, że robi serwetki, których nikt od niego nie chce kupić. Że za darmo, to i owszem, wszyscy chcą brać, a kiedy już podaje cenę, to „nie, nie dziękuję”. Wczoraj zaczął mi przez telefon recytować swoje wiersze. Były to krótkie, bardzo dowcipne fraszki o życiu i nieodwzajemnionych uczuciach.
Będę go miała w swojej pamięci, gdy Kącik po przerwie znów się otworzy. Jeśli się otworzy, jeśli znajdzie się osoba chętna do jego poprowadzenia.
No, ale czytelnik mocno poprawił mi wczoraj humor, przy okazji prawdopodobnie zaspokajając własną potrzebę pogadania z drugim człowiekiem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: