Mój głos w sprawie strajkujących pielęgniarek

31 maja 2016

Chodzi mi, rzecz jasna, o pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka.
Jak słyszę tę przewodniczącą strajku, panią Magdalenę, to kogoś mi ona przypomina. Taki ma wredny, jędzowaty głos.
Wyobrażam sobie, jak nienawidzi swojej pracy i dzieci, którymi musi się opiekować, jak te dzieci się jej boją. Wyobrażam sobie, że jako związkowiec, zwyczajnie się opieprza i do tego podburza załogę.
To, co robią te baby, jest zwyczajnie potworne i bezduszne. Podejrzewam, że strajk będzie trwał tak długo, aż dojdzie do tragedii nagłośnionej w mediach typu GW czy TVN. Ciekawa jestem, ile rodziców pozwie do sądu ten szpital, gdy w wyniku zwlekania z leczeniem ich dzieci umrą.
Gdybym była dyrektorem tego szpitala, to powiedziałabym – Nie podoba się, to proszę sobie szukać innej pracy. Nikt nie zmusza do pracy w tym szpitalu.
Nie podoba się tym starym pindom pigułom, które kształciły się pewnie jeszcze za komuny i nie znają języków, żeby wyjechać do pracy za granicę, to won do burdelu! Tam zarobią więcej. Choć pewnie i tam się już nie nadają, bo są stare, nieatrakcyjne i zużyte.
Gdybym była dyrektorem, to bym je rozpędziła w cały świat i ściągnęła tańsze pielęgniarki z Ukrainy. Gdybym była zdesperowaną matką chorego dziecka i osobą widzącą, to wzięłabym pistolet i te wszystkie baby rozstrzelała, albo załatwiła sprawę przy pomocy cegły, siekiery, lub benzyny.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: