Sen o tym, że gdzieś na mieście zgubiłam białą laskę

29 Maj 2016

Parę dni temu śniło mi się, że siedziałam w domu i czytałam brajlem książkę wypożyczoną z biblioteki. W pewnym momencie, zaglądając do spisu treści, natrafiłam na plik małych karteczek. Na każdej była napisana jakaś sentencja. Uznałam, że pewnie to własność czytelnika, który miał tę książkę przede mną, więc postanowiłam go poszukać.
Wyszłam z tymi karteczkami z domu i nagle znalazłam się na Placu Zamkowym. Tam usłyszałam, jak jakiś starszy pan wykrzykuje właśnie treść tych karteczek. Podeszłam do niego i oddałam mu te karteczki. Chwilę rozmawialiśmy i gdy miałam odejść, zorientowałam się, że w ręku nie mam laski. Zupełnie nie wiem, jak z tej ręki zniknęła.
Jakimś cudem udało mi się przejść na Krakowskie po tej stronie, gdzie jest budynek Uniwersytetu Warszawskiego. Na jakichś schodach siedziała Ewa z Kącika, jej mąż i jej siostra. Powiedziałam im, że właśnie gdzieś zgubiłam laskę i nie wiem, jak teraz wrócę do domu. Bardzo mi współczuli. Mąż Ewy nawet wręczył mi gdzieś znalezioną laskę, przerobioną z instrumentu muzycznego, prawdopodobnie z fletu poprzecznego. Ze smutkiem stwierdziłam, że ta laska się nie nadaje, a on właściwie przyznał mi rację.
Odeszłam od nich rozczarowana i w kropce. Szłam z powrotem w kierunku Placu Zamkowego i wtedy na szczęście obudziłam się.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: