„Ta pani mnie odtrąciła”

5 maja 2016

Przed pracą weszłam do piekarni, żeby kupić wodę i mleko do kawy. Kolejka była spora. Słyszę, a tu za mną kto? Pan Szczęść Boże wesoło rozmawia z jakąś panią. Najwyraźniej się znają. Choć ten pan zna chyba wszystkich w okolicy. Niektórych niewidomych pracujących na Konwiktorskiej nawet z imienia. Pani opowiada mu o swoich wnuczkach, że jest bardzo zajęta, że ma dwie dziewczynki a trzeci chłopczyk w drodze, itd itp.
W pewnym momencie pan Szczęść Boże zadaje tej pani od wnuczków pytanie, prawdopodobnie dotyczące mnie.
– Weźmiesz tę koleżankę?
Na co ta pani odpowiada. – Nie. Ta pani kiedyś mnie odtrąciła.
No to ten pan jej odpowiedział, że jego nie odtrąciłam nigdy.
Jak widać, nie dość że ludziom się wydaje, że niewidomi tak naprawdę widzą, to na dodatek nie słyszą.
Miałam ochotę po zabraniu zakupów uciec, żeby żadne z tych rozmówców mnie nie dopadło. Ale niestety, pan Szczęś Boże i tak mnie dopadł. Powiedziałam mu potem, że on jest taki, że nie da się go odtrącić.
No cóż. Ten pan jest taki łagodny, taki nobliwy, że aż żal by mu było odmówić i go skrzywdzić poprzez „odtrącenie”.
A ta pani? No cóż… To, że kiedyś poczuła się „odtrącona”, może przeze mnie, a może przez kogoś innego, bo dla ludzi każdy niewidomy, to ta sama osoba – więc to, że została „odtrącona”, to jest jej problem. Mogła się poczuć „odtrącona” nawet wtedy, kiedy ktoś powiedział grzecznie „nie, dziękuję”, albo nawet grzecznie, ale stanowczo słowo „nie”.

Advertisements

Jedna odpowiedź to “„Ta pani mnie odtrąciła””

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: