Znów niewidoma kobieta potraktowana jak przedmiot

9 Marzec 2016

Jest rano, mieszam w garnuszku poranną płatczankę słuchając radia i co słyszę?
„Wyrok w sprawie niewidomej z psem”.
Wiecie, jak to brzmi?
To brzmi, jak „Wyrok w sprawie worka kartofli”.
Ta „niewidoma” jest kobietą i ma imię oraz nazwisko. Ta „niewidoma”, to pani Justyna Kucińska, która wracała z Lublina do Warszawy z jakiegoś szkolenia i nie mogła wrócić busem, bo kierowca jej do niego nie wpuścił, ponieważ była z psem przewodnikiem.
A tak na marginesie, to po cichu dodam, że wcale się temu kierowcy nie dziwię. Bus, to zbyt mała przestrzeń, na której jest zbyt dużo ludzi, zbyt ciasne siedzenia i przestrzeń między siedzeniami, nie ma przedziałów i korytarza, nie ma odległych stolików czy innego pomieszczenia, nie ma gdzie uciekać przed psem, nawet jeśli jest sympatyczny, ale może zawadzać.
Przypomniała mi się sytuacja, kiedy w pociągu, w tym samym przedziale miała jechać właścicielka psa z właścicielką kota. Jedna z nich, mimo, że miała tam miejscówkę, musiała przenieść się gdzieindziej. A z busa nie ma gdzie uciekać. Zbyt mała, zamknięta przestrzeń, zbyt dużo ludzi.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: