Pojawiająca się znikąd biała laska

12 lutego 2016

Przypomina mi się wpis z 2012 r o zaczarowanej spódnicy. Historia mocno zmyślona. Dzisiaj będzie o płynącej bezszelestnie białej lasce. Nie mojej! Historia tylko częściowo zmyślona.
Wczoraj wyjątkowo byłam w pracy na popołudnie. Zastępowałam inną koleżankę.
Właśnie wyszłam już z pracy, było parę minut po godz 18, szłam sobie na tramwaj, w prawej ręce miałam laskę, lewą rękę opuszczoną wzdłuż tułowia. Tak idę sobie, idę, aż tu nagle do mojej lewej ręki podpływa bezszelestnie znienacka jakaś inna, wysunięta ukośnie w dół biała laska. Przestraszyłam się, ale zachowałam zimną krew. Za tą laską z pewnością krył się jakiś właściciel, bądź właścicielka, idąca bezszelestnie, jak duch, w jakichś cichobiegach. Z pewnością nie była to żadna z koleżanek z mojej zmiany. Jedna jeździ w przeciwnym kierunku, druga chodzi drugą stroną ulicy na przystanek autobusu. Nie była to też koleżanka z wypożyczalni książek brajlowskich. Ta, to jak idzie, to ją słychać, hehe. Mówię Wam, zjawa jakaś.
Laska szła sobie dalej, postukując bardzo dyskretnie, nieco mnie wyprzedziła. Przeszła wraz ze mną ul Bonifraterską i szła dalej prosto. Dogoniłam ją na następnych światłach. Laska poszła na drugą stronę Andersa, a ja skręciłam na przystanek tramwajowy.
A tak na poważnie, to pewnie nie słyszałam kroków tej osoby, bo z powodu siąpiącego deszczu głowę wraz z uszami miałam osłoniętą kapturem. Ale uczucie wyłaniającej się znikąd białej laski – bezcenne. Przyprawiające o dreszcz. Brrrrr! Fantazja mnie poniosła.
A potem była ta dziwna historia z tramwajem, opisana poniżej.
A morał z tej całej historii jest taki:
Idąc Konwiktorską, albo Muranowską, trzeba walić laską z całej siły o ziemię.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Pojawiająca się znikąd biała laska”

  1. Danuario, może scenariusz do jakiegoś horrora byś napisała he he.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: