Obiecałam coś o nowych sąsiadach

20 grudnia 2015

Cóż ja mogę o nich powiedzieć?
Tyle, co słyszę przez ścianę.
Dziwni ludzie. Sprawiają wrażenie takich… ….niezbyt mądrych. Nie umiem powiedzieć, kto jest tam kim, bo z głosów wygląda mi na to, że to są same osoby dorosłe. Nie umiem nawet powiedzieć, ile ich jest. Co najmniej 3, może 4. Sprawiają wrażenie grupy wychowanków domu dziecka, wpuszczonych do mieszkania chronionego. Jedno z nich – nie umiem nawet powiedzieć, czy mężczyzna, czy kobieta, bo głos ma taki pośredni, śmieje się baranim głosem i gdy mówi, sprawia wrażenie człowieka upośledzonego umysłowo.
Nie krzyczą, nie słuchają głośno muzyki, ale gadają w nocy, jak takie dzieciaki spuszczone ze smyczy, których nie pilnuje nocny dyżurny. Już drugą noc przez nich nie mogę spać.
TEraz w ciągu dnia słyszałam czasami, jak stukają młotkiem w ścianę.
Tyle. Nic więcej nie potrafię o nich powiedzieć. Ja to mam szczęście od samego początku do jakichś dziwnych lokatorów za ścianą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: