Oj, chyba się ktoś wprowadził za ścianę

15 Grudzień 2015

Przez ponad rok po ostatniej eksmisji z mieszkania za ścianą nie działo się prawie nic. Mówię prawie, bo kiedyś przyszła tu ekipa remontowa na kilka dni. To było jakoś we wrześniu. Przyszli, coś tam robili, wymienili drzwi i poszli. I znów była cisza. Aż do dzisiaj. Kiedy wróciłam z pracy, wydało mi się, że słyszę muzykę przez ścianę. Wczoraj niby też coś słyszałam, ale nie miałam pewności, czy to za ścianą, czy piętro niżej, gdzie kiedyś mieszkał Artysta ze swoją babcią i stadem psów. Dzisiaj się upewniłam. Podeszłam do tamtych drzwi. Faktycznie, ktoś tam jest, ale było słychać tylko muzykę. Jakiś hip-hop. Podejrzewam, że radio. Ale teraz nie słychać tam nic. Nie wiem, czy lokator gdzieś poszedł, czy śpi, czy siedzi cicho.
Może znów zacznie się kolejna odsłona serialu „Sąsiad zza ściany”?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: