Takie tam około andrzejkowe rozmyślania

29 Listopad 2015

Kiedy byłam w ósmej klasie, wykonałam taki eksperyment:
Wzięłam dwie igły.
Nalałam wody do kubeczka służącego do płukania zębów.
Wrzuciłam te dwie igły i sprawdzałam, co się z nimi stanie.
Igły – rzecz jasna – były blisko siebie.
Potem ten sam eksperyment powtórzyłam używając tym razem takiego czerpaka, który na co dzień służył do przelewania, jak zabrakło w rurach wody.
Wtedy igły oddaliły się od siebie.
Bardzo mnie to zasmuciło, bo był to rodzaj wróżby i dotyczył konkretnej osoby.
Po chwili jednak dotarło do mnie, jaka ja głupia jestem. Przecież wiadomo, że jak się wrzuci dwa małe przedmioty do dużego naczynia z wodą, to raczej nie będą się przyciągać.
Ale naszła mnie też jeszcze jedna myśl. Wystarczy, że dwoje ludzi oddali się od siebie, tzn jedno z nich przeprowadzi się gdzieś daleko, odjedzie, zmieni szkołę, lub zostanie do tej zmiany zmuszony, a wówczas znajomość ulegnie zerwaniu, bo każde z nich pójdzie w swoją stronę. Przynajmniej tak było ze mną.
Kiedyś były tylko listy, z osobą widzącą praktycznie w ogóle nie dało się korespondować, bo wymagało to dyktowania innej osobie. Pisanie na zwykłej maszynie zaczynało się dopiero w ósmej klasie.
Teraz ten przysłowiowy czerpak z dużą ilością wody posiada też różnego rodzaju magnesy, które przyciągają do siebie pływające przedmioty.
Tyle w tym temacie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: