O tym, jak wygląda wszczepianie implantu

3 listopada 2015

Przetrwałam to, to wam teraz opowiem.
Przyszłam, usiadłam na fotelu, dostałam 2 albo 3 zastrzyki – tego już nie jestem pewna, w każdym razie tyle, co przy wyrywaniu, potem siedziałam tak, podczas kiedy dentysta z panią asystentką coś tam przygotowywali. Dostałam czepek na głowę, przykryto mnie fartuchem, usta posmarowano spirytusem, w końcu to był zabieg chirurgiczny. Kiedy tak siedziałam i czekałam, wpadłam w panikę podobną do tej, kiedy siedziałam w kasku na motolotni czekając na pilota. Miałam ochotę stamtąd uciekać, ale jakoś nie wypadało. W końcu byłam już znieczulona.
Potem fotel zjechał do pozycji leżącej.
Potem nie czułam nic, tylko słyszałam jakieś straszne dźwięki wydawane przez maszynę, która prawdopodobnie wwiercała się w dziurę po zębie. Może raz czy dwa zakuło mnie coś w zębie obok. No i bałam się, że tą maszyną dentysta pokaleczy mi język. A potem tylko czułam manewrowanie nitką tam i z powrotem w poprzek ust, ale nie czułam przekuwania igłą podczas zszywania dziąsła.
Kiedy mogłam już zamknąć usta i oparcie fotela podjechało do góry, poczułam, że mam coś włożone między zęby. Podobnie, jak przy wyrywaniu, tylko że po wyrwaniu zęba czułam straszny ból w środku. Tu nie czułam nic.
Cały zabieg od momentu gdy usiadłam na fotelu do momentu jak mnie podnieśli, trwał 15 minut. Pamiętam, bo pod fartuchem spojrzałam na zegarek.
A potem dostałam zalecenia: 3 dawki antybiotyku co 24 godziny, płukanie płynem po każdym posiłku, przykładanie lodu, ewentualnie środki przeciwbólowe w razie konieczności i za 2 tygodnie zdjęcie szwów. Koleżanka poradziła, żeby, jeśli mam coś w zamrażalniku, np kawałek mięsa, żeby to wyciągać, owijać w ściereczkę i przykładać. To jest lepsze, niż przykładanie czystego lodu, bo lód się szybciej rozpuszcza.
Teraz wygląda to tak, że boli podczas przełykania, wczoraj połknęłam tylko jedną tabletkę i mam takie uczucie, jakbym dostała z całej siły w szczękę. Chyba jestem trochę spuchnięta. Nie wiem, jak to wygląda. Mam nadzieję, że nie będę wzbudzać politowania wśród interesantów, których przyjdzie mi obsłużyć. W końcu większość tych osób, które do mnie przychodzą, to osoby widzące: opiekunowie naszych czytelników albo osoby wypożyczające audiobooki na zasadach ogólnych.
I jeszcze jedno zdziwienie:
Myślałam, że po tym zabiegu będzie mi z tej dziury wystawać jakaś śruba. Zdziwiłam się, gdy się zorientowałam, że tam nie ma nic. Po prostu pewnie coś zostało mi wsadzone w środek. Obce ciało, które tkwi mi w twarzy, musi się teraz przyjąć i nie narobić mi krzywdy.
Do pracy muszę zapakować antybiotyk, bo akurat pora jego wzięcia to godz 14, i buteleczkę z płynem, ech…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: