Film Powstanie Warszawskie

3 Październik 2015

Byłam dzisiaj na tym filmie. Miałam świadomość, bo w przeszłości dużo o nim słyszałam, że jest on stworzony z autentycznych materiałów kręconych tam wtedy. Dialogi do filmu powstały na podstawie próby odczytania z ust osób filmowanych.
Film był poruszający. Byłam w szoku, że ludzie w początkach powstania byli tacy zwyczajni, cieszyli się z tak zwykłych rzeczy i byłam zdziwiona, że mają co jeść. Nie mam tylko pewności, czy dialogi między operatorem i jego młodszym bratem oraz listy do i od dziewczyny operatora były prawdziwe. I końcówka była poruszająca. Ta cisza i filmowanie ruin…
Próbowałam sobie wyobrazić, jak funkcjonowałabym jako niewidoma w tamtych pokazanych w filmie warunkach, jak radziłabym sobie ze zdobywaniem jedzenia, przemieszczaniem się po gruzach, chowaniem się… Przecież żyję stabilnie w bezpiecznym mieście, czuję się bezpieczna w swoim mieszkaniu, a co by było, gdyby tak teraz ktoś na nas napadł i zaczął bombardować znane mi miejsca. Jak zmieniłoby się wtedy moje życie?
Ten film bardzo zmienił moje spojrzenie na to, co jest tu i teraz, że moje problemy są niczym w porównaniu z tym, co przeżywali ludzie w bombardowanej Warszawie.
Podczas audiodeskrypcji można było usłyszeć, na której ulicy Warszawy dzieje się dana scena, co powodowało, że ten film stawał się dla mnie taki jakiś jeszcze bliższy. Podejrzewam też, że obraz widziany był bardziej poruszający niż jego wypowiadany opis, choć ostatnie minuty mocno poruszyły i mnie…

Na filmie byłam w towarzystwie pewnego wolontariusza. NO tak. Bo się okazuje, że Fundacja Kultury bez Barier ma wolontariuszy. Dowiedziałam się o tym trochę przez przypadek. Byłam zaskoczona, gdy usłyszałam wczoraj, że przyjedzie po mnie samochodem. To się raczej nie zdarza. Asystenci i wolontariusze zazwyczaj poruszają się komunikacją miejską. Był chyba nawet bardziej poruszony filmem niż ja. Nie mogliśmy po filmie tak po prostu wsiąść do samochodu i wrócić do domu. Musieliśmy ochłonąć. On nie chciał tak od razu wracać i to też mnie mocno zaskoczyło. Chodziliśmy po parku, który jest przed Muzeum Powstania Warszawskiego, oglądałam samochód pancerny i dzwon poświęcony jednemu z powstańców, czytaliśmy różne napisy, potem usiedliśmy na ławce i gadaliśmy. Tym też byłam trochę zaskoczona. Musiałam mu przypomnieć o upływającym czasie. Ale gdyby nie on, to pewnie wracając z filmu siedziałabym w tramwaju nr 1 lub 22 i ryczała całą drogę. A tak mogłam trochę te emocje rozładować.
Ostatnio mam szczęście do ludzi. Więcej takich fajnych wolontariuszy.
Aha. Zapomniałam go zapytać, ile ludzi przyszło na film i ile było wśród nich osób niewidomych.

Jedna odpowiedź to “Film Powstanie Warszawskie”

  1. danuaria said

    Koleżanka, która czasami tu komentuje, napisała do mnie mail, bo WordPress jej komentarz z jakiegoś powodu wyrzucił.
    Danuario,
    Zazdroszczę Ci oglądania tego filmu z audiodeskrypcją i możliwości pogadania o tym z kimś. Mnie nie ma teraz w Wawie, więc pójść nie mogłam. Film widziałam na TVP Historia i nawet bez audiodeskrypcji był poruszający, a co dopiero z dokładnym opisem.
    A wiesz, że ja też myślałam o tym, jak funkcjonowałabym w tamtych warunkach i wydaje mi się, że nasz żywot byłby bardzo krótki, bo pewnie padłybyśmy od pierwszej lepszej kuli albo może przygniotłoby nas coś, albo zasypało w piwnicy. Jakbyśmy przeżyły  i wpadły w ręce Niemców, to też wiadomo, co by się stało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: