O wygłodzonej szkolnej wycieczce, czyli efekt likwidacji jedzenia śmieciowego w szkołach

1 października 2015

Dzisiaj w bufecie usłyszałam taki dialog:
– Czy jest baton (nazwa wykreślona)?
– Nie. Tego batona nie ma. Są inne. (nazwy wykreślone)
– Jak to? Dlaczego nie ma?
– Bo przyszła szkolna wycieczka i wszystkie wykupiła.

Jakie biedne, głodne dzieci!
A tu jakieś lobby drożdżówkowe dotarło do serca ministrów i je nieco zmiękczyło chyba.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: