Pociąg a dziecko

12 lipca 2015

Rano w audycji dla dzieci, której zawsze słucham, choć dzieckiem nie jestem, było spotkanie z kimś z InterCity. Padło tam m.in. pytanie, co dziecko może robić w pociągu. Padła też oczywista odpowiedź – patrzeć przez okno.
A co ja, jako dziecko niewidome robiłam w pociągu?
Gdy jechałam z bratem i ojcem, to przede wszystkim nudziłam się. Nie mogłam patrzeć przez okno, bo nie widziałam. Nie mogłam rozmawiać z obcymi, nie miałam żadnej zabawki, później nie mogłam też czytać, bo ludzie się gapili.
Lubię jeździć pociągiem, ale pod warunkiem, że jadę w większej grupie, gdzie możemy razem zająć się czymś: rozmawiać, śpiewać, opowiadać, co widać za oknem, jeść albo spać.
Dziecku które nie widzi trzeba dostarczać jakichś bodźców, zająć je czymś, żeby się nie nudziło, bo nie może przecież patrzeć w okno.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: