O tym, że czasami bywam podejrzliwa

3 lipca 2015

To się zdarzyło wczoraj, gdy wracałam z pracy. Wysiadłam przystanek wcześniej i postanowiłam zrobić zwykłe kółko przez park. Jednak do parku trzeba jeszcze dojść. No i właśnie na ulicy zaczepił mnie ten facet. Spytał, czy pomóc. Ja nic. On złapał mnie pod rękę i idzie ze mną. Co chwila informuje mnie, co mijamy po drodze: a to że mijamy sklep, a to jaki adres budynku, a to, że widzi ogłoszenie o mieszkaniu na sprzedaż. A przez ten cały czas palce jego dłoni poruszają się od mojego łokcia w kierunku dłoni i mojej torebki. Za każdym razem, gdy jego ręka schodzi coraz niżej, lub słyszę kolejne informacje o kolejnym mijanym obiekcie, mocniej przygarniam torebkę do siebie, choć mój pomocnik trochę mi to utrudnia.
W końcu nie wytrzymałam.
Poinformowałam gościa, że podejrzewam go o to, że próbuje odwrócić moją uwagę, żeby mnie okraść. Ten się wkurzył i odwracając się na pięcie powiedział coś w stylu – e, szkoda czasu. – I ku mojej uldze poszedł sobie. Do tej pory uważam, że chciał mnie okraść. Nie lubię, jak ktoś trzymając mnie pod rękę robi takie ruchy palcami. jest to takie jakieś takie obślizgłe i denerwuje mnie. A jeszcze jak wykonuje tymi paluchami ruchy w kierunku mojej torby, to już w ogóle przestaję być grzeczna.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: