Po raz pierwszy od 18 lat…

3 czerwca 2015

To było 18 lat temu. Pracowałam wtedy na umowę o dzieło w drukarni jako korektorka. Byłam zielona jak szczypiorek. Nie odróżniałam umowy o dzieło od umowy o pracę, nie rozumiałam, co to znaczy, że nie przysługuje mi urlop, myślałam, że oznacza to tyle, że nie mogę wziąć wolnego, choćby nie wiem co. Pamiętam dobrze, jak pytałam się wtedy starszych pracownic o piątek po Bożym Ciele. Mówiły ogródkami – a… jak ktoś chce, to może przyjść, jak nie chce, to nie przychodzi. Pamiętam, że wtedy w dobrej wierze przyszłam do pracy z koleżanką pracującą jako moja lektorka, również na umowę o dzieło. Korekta była na akord. Codziennie się pisało raporty o ilości poprawionych stron. Każdy dzień, to były dla nas dodatkowe pieniądze. Portier żegnając nas coś powiedział o jedynych pracujących paniach w całym związku. Dopiero pod koniec miesiąca przy okazji wypełniania comiesięcznej umowy o dzieło usłyszałam złośliwy syk kierowniczki, która była naprawdę bardzo wredną i nieobliczalną żmiją, że popełniłyśmy wielkie przewinienie przychodząc tamtego dnia do pracy. Krzyczała a właściwie syczała na mnie, że to był dzień ustawowo wolny od pracy.
– Skoro ustawowo – skomentował to później jeden ze starszych pracowników – to dlaczego wszyscy musieliśmy brać dzień urlopu?
W tym roku po raz pierwszy od 18 lat w piątek po Bożym Ciele idę do pracy. Zaręczam, że będę tam miała co robić. I niech nikt w mediach nie opowiada, że wszyscy Polacy, jak kraj długi i szeroki, mają od jutra długi weekend.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: