Że niby mobbing w ministerstwie?

22 Kwiecień 2015

Telewizja trąbi o mobbingu w jednym z ministerstw. Wypowiadają się urzędniczki, że do tej pory były oceniane dobrze, a od czasu, gdy dyrektorem jest pan X a wicedyrektorem pani Y, to są oceniani źle.
Tak, wiem, co to jest mobbing, wierzę, że to zjawisko istnieje w korporacjach i w innych prywatnych firmach, ale co do tego ministerstwa, to uważam, że po prostu przyszedł ktoś, kto wreszcie pogonił tych leniwych urzędasów do roboty. Wcześniej pewnie te panie siedziały i przekładały papierki z jednej kupki na drugą i stawiały pasjansa, bo jak to ministerstwo działa, to wie każdy chory, a tu nagle ktoś każe tym paniusiom pracować i jest płacz.
Jak ktoś jest powolny i szefowi to nie odpowiada, ma prawo mówić, że ktoś jest powolny. Jak ktoś jest trzepak i szefowi to nie odpowiada, to ma prawo mówić, że on jest trzepak. Jak ktoś swoją pracę wykonuje źle, to szef ma prawo mówić, że ten ktoś pracę wykonuje źle.
O mobbingu, to można mówić dopiero wtedy, gdy szef często zmienia pracowników, jak w kalejdoskopie, bo każdy jest nie wystarczająco dobry.
Dobrze, że nie jestem i nigdy nie będę żadnym dyrektorem. Dobrze dla moich hipotetycznych podwładnych.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: